Przejdź do treści
AENEIA SIGNAL
Design / Signal

Głos marki w interfejsie: jak zachować charakter, gdy coś poszło nie tak

Jak zachować charakter marki w błędach, podpowiedziach i potwierdzeniach, nie zasłaniając stanu sprawy żartem ani ogólnym sloganem.

Koncepcja świata Aeneia: gospodyni czytelni otwiera archiwum próbek przy stole z prostym posiłkiem i kapciami pod ławą.
W tym artykule

„Upsik, coś nam się rozsypało!” potrafi zabrzmieć lekko, dopóki rozsypaną rzeczą jest krótka animacja. Gdy człowiek właśnie wpisał długi opis projektu, nie wie, czy wiadomość została przyjęta, i ma za chwilę wyjść z domu, marka z poczuciem humoru nagle staje się marką z dość osobliwym wyczuciem chwili.

Głos marki to rozpoznawalny sposób mówienia. Ton jest jego dopasowaniem do sytuacji. Można pisać ciepło i konkretnie zarówno przy powitaniu, jak i po błędzie, a jednocześnie zrezygnować z żartu wtedy, gdy odbiorca potrzebuje jasnej odpowiedzi. Charakter nie znika od użycia zwykłego zdania „Nie udało się wysłać wiadomości”. Czasami właśnie w nim staje się najbardziej wiarygodny.

Dla zespołu projektującego stronę problemem jest zwykle brak materiału do pracy. Księga marki opisuje osobowość jako śmiałą, inteligentną i bliską ludziom, lecz nie pokazuje komunikatu po przerwaniu wysyłania. Wykonawca dopisuje więc tekst w ostatniej chwili. To w tym momencie do eleganckiej witryny wprowadza się „Nieprawidłowe żądanie” z walizką i zamiarem długiego pobytu.

Sprawdź sytuację, zanim wybierzesz przymiotnik

Zacznij od trzech pytań: co człowiek chciał zrobić, co system potrafi potwierdzić i jaki następny krok jest dostępny. Dopiero później dobierz ton. Komunikat o pustym polu potrzebuje innego wyjaśnienia niż przerwane połączenie po wysłaniu. Jedno ogólne zdanie o „małych trudnościach” nie obejmuje uczciwie obu przypadków.

Weźmy fikcyjną markę wyposażenia pracowni. Jej język jest spokojny, życzliwy i rzeczowy. Przy pustym adresie może napisać „Podaj adres e-mail, na który wyślemy odpowiedź”. Przy błędnym formacie: „Sprawdź adres e-mail. Brakuje znaku @”. Przy awarii wysyłania potrzebuje już osobnego komunikatu o stanie sprawy, zachowanej treści i możliwości ponowienia.

Te zdania należą do jednej marki, chociaż nie mają identycznego rytmu. Łączy je pomoc w zadaniu. Rozpoznawalność nie wymaga powtarzania tego samego zwrotu na początku każdej wiadomości. „Działamy po twojej stronie” da się wyrazić zachowaniem interfejsu, bez pisania tego zdania przy każdym polu.

Microsoft w swoich zasadach głosu marki rozdziela stały głos od tonu dostosowanego do kontekstu i stanu odbiorcy. To przydatne rozróżnienie robocze. Nie oznacza, że inna firma powinna przejąć dokładnie taki sam zestaw cech lub angielski sposób skracania wypowiedzi.

W polszczyźnie dodatkową decyzją jest forma zwracania się do człowieka. Wybierz ją dla całej drogi, nie osobno dla nagłówka i błędu. Jeżeli strona mówi „Wybierz”, a komunikat po chwili „Szanowny Użytkowniku, prosimy o ponowne dokonanie weryfikacji”, odbiorca ma prawo poczuć, że trafił do innego pokoju tej samej instytucji.

Zasady powinny uwzględniać również nazwy usług i produktów. Architektura marki i nazewnictwo oferty ustalają, jak rozpoznajemy zakres. Tekst błędu ma korzystać z tej samej nazwy co formularz, karta i potwierdzenie. W chwilach niepewności nie warto urządzać odbiorcy quizu ze słownictwa firmowego.

Przepisz jedną trudną chwilę w całości

Załóżmy, że klient przesyła zapytanie o regał. Po naciśnięciu przycisku połączenie zostaje przerwane. Zespół ma ochotę napisać „Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie”. To zdanie pomija najważniejsze pytanie: czy pierwsza wiadomość mogła już dotrzeć? Projekt komunikatu zależy od odpowiedzi, którą daje rzeczywisty proces.

Jeżeli serwer potwierdził przyjęcie, nie prezentuj sprawy jako nieudanej tylko dlatego, że późniejszy widok nie został wczytany. Jeżeli nie ma potwierdzenia, napisz o braku potwierdzenia. Zespół powinien ustalić mechanizm ponowienia i odpowiedni tekst razem z wykonawcą. Copywriter nie rozstrzygnie stanu operacji samym optymizmem.

Możliwy komunikat dla niepotwierdzonej próby brzmi: „Nie mamy potwierdzenia przyjęcia zapytania. Opis pozostał w formularzu. Spróbuj wysłać ponownie lub skorzystaj z podanego kontaktu”. Dwie dostępne drogi muszą naprawdę istnieć. Jeśli formularz nie zachowuje opisu, trzeba poprawić zachowanie albo napisać inny komunikat. Najlepszy ton nie unieważnia widocznej utraty danych.

Przycisk nazwij zgodnie z konsekwencją. „Spróbuj wysłać ponownie” opisuje działanie. „Dalej” każe dopiero sprawdzić, dokąd prowadzi. Dodatkowy kontakt może mieć osobny opis, z informacją, co warto przekazać. Nie zmuszaj odbiorcy do ponownego opowiadania wszystkiego, jeśli można podać rozpoznawalny numer sprawy.

Wskazówki GOV.UK dotyczące komunikatów błędu zalecają jasno opisać problem oraz sposób poprawy, a język komunikatu powiązać z etykietą pola. To odniesienie dla błędów danych wejściowych. Awaria usługi wymaga odrębnej informacji, ponieważ człowiek nie naprawi jej zmianą swojego nazwiska.

Spójrz też na zdania przed błędem. Jeżeli warunek załącznika został ukryty, a po wysłaniu pojawia się surowy komunikat o niedozwolonym formacie, problem dotyczy całej drogi. Dopisz zwięzłą instrukcję tam, gdzie człowiek wybiera plik. Komunikat błędu nie powinien być pierwszym miejscem ujawnienia znanej reguły.

Odczytaj tę scenę na głos, od etykiety do próby ponowienia. Wtedy łatwiej zauważyć, że „materiał wejściowy” w jednym miejscu oznacza „załącznik” w drugim, a „zgłoszenie” nagle zmienia się we „wniosek”. Dla zespołu to mogą być synonimy. Dla osoby próbującej odzyskać kontrolę stają się dodatkowymi pytaniami.

Drewniany grzebień z metalowymi zębami i naprawą z porcelany na stole rzemieślniczym.
Fotografia koncepcyjna AeneiaNic nie jest odpadem

Rozwiń ten sam sposób pracy na instrukcję pierwszego uruchomienia produktu. Tam również człowiek potrzebuje rozpoznać stan, wykonać czynność i sprawdzić rezultat. Głos marki powinien to ułatwiać, zamiast obudowywać każdy krok ozdobnym komentarzem.

Humor ma swoje miejsce, ale nie musi pilnować każdego błędu

Lekki ton pasuje do dobrowolnej eksploracji, przykładowych danych albo pustej listy, z której można spokojnie zacząć pracę. Może pomóc przy powitaniu i wyjaśnieniu nowej funkcji. Trudniej obronić go tam, gdzie odbiorca poniósł koszt, stracił pracę lub nie wie, czy wykonał ważną czynność.

Nie wystarczy podzielić komunikatów na sukcesy i błędy. Sukces zamknięcia skomplikowanej sprawy może zasługiwać na spokojne potwierdzenie. Pusta lista ulubionych produktów może pozwolić na odrobinę lekkości. Liczą się skutki zdarzenia i sytuacja odbiorcy, a nie sam kolor komponentu.

Żart powinien być dodatkiem możliwym do usunięcia bez utraty informacji. Jeśli po wykreśleniu dowcipu nie wiadomo, co się stało, komunikat wymaga redakcji. Podobnie metafora nie powinna zastępować nazwy działania. „Wracamy na właściwy tor” może pasować do marki, lecz przycisk nadal powinien mówić, czy prowadzi do oferty, formularza czy poprzedniej strony.

Dobrze pokazuje to strona 404 odzyskująca kontekst. Może mieć charakter i ciekawy obraz, ale potrzebuje czytelnej drogi do właściwej treści. Człowiek nie przyszedł wyłącznie po ocenę poczucia humoru firmy. Najczęściej szuka konkretnego dokumentu albo usługi.

Przygotuj możliwość zmniejszenia lekkości w trudniejszym wariancie tej samej sytuacji. Pusta lista przed pierwszym dodaniem produktu może zawierać zaproszenie do oglądania katalogu. Przy liście zapisanych produktów dopasuj taki tekst do braku pierwszego wyboru, a inną wiadomość przygotuj na utratę dostępu do wcześniejszych zapisów. Lista opróżniona po awarii potrzebuje wyjaśnienia, co wiadomo o zapisanych pozycjach. Ten sam widok bez danych nie oznacza tej samej historii. W bibliotece tekstów warto więc rozróżniać przyczynę pustego stanu, jeśli system potrafi ją wiarygodnie ustalić.

Przy redakcji unikaj również żartów opartych na rzekomej winie odbiorcy. „Znów zapomniałeś hasła?” brzmi jak uwaga osoby, która ma za dużo czasu i za mało zadań. Wystarczy nazwać możliwość odzyskania dostępu. Życzliwy język nie wymaga wymyślania relacji, na którą klient się nie umawiał.

W ofercie Aeneia Design projekt strony można połączyć z porządkowaniem treści interfejsu. Dobrym materiałem do rozmowy są konkretne trudne stany, a nie wyłącznie zestaw przymiotników opisujących osobowość marki.

Zamiast hasła „piszmy po ludzku” zostaw przykłady i reguły decyzji

Krótki zbiór zasad powinien zawierać kilka przykładów: sytuację, tekst oraz wyjaśnienie wyboru. Dopisz, co system potwierdza, czy użytkownik może naprawić problem i jakie działanie mu proponujemy. W ten sposób kolejna osoba rozumie sens zdania, a nie kopiuje jego rytm do niepasującego przypadku.

Przy istniejącej stronie zacznij od inwentaryzacji komunikatów widocznych w ważnych zadaniach. Zapisz adres, moment pojawienia się i sposób wywołania. Zrzut samego dymka może nie pokazać, że warunek był wyjaśniony w poprzednim kroku albo że przycisk obok prowadzi gdzie indziej. Materiał do redakcji powinien zachować ten kontekst. Wtedy można ocenić całą krótką rozmowę, zamiast poprawiać każde zdanie w izolacji.

Zachowaj przykłady dla różnych konsekwencji: puste pole, niezgodny plik, brak wyników, przerwana próba i potwierdzone przyjęcie. Nie muszą mieć tej samej długości. Komunikat o jednym brakującym polu może być krótki. Wyjaśnienie niepewnego stanu operacji może potrzebować dodatkowego zdania. Równa liczba znaków nie jest tu miarą spójności.

Sprawdź teksty w rzeczywistym komponencie. Długi polski wyraz może zmienić wysokość komunikatu, a przycisk z konkretną etykietą zająć dwa wiersze. Nie skracaj sensu tylko po to, by zachować idealny prostokąt z makiety. Projekt powinien pomieścić potrzebną informację, również przy powiększeniu treści.

W tłumaczeniach przekaż sytuację oraz oczekiwany skutek, nie tylko pojedyncze zdanie. Tłumacz potrzebuje wiedzieć, czy „Zapisz” kończy krok, tworzy nową wersję czy jedynie zachowuje szkic. Dzięki temu inne języki mogą brzmieć naturalnie i nadal prowadzić do tej samej decyzji.

Oddziel redakcję komunikatu od zatwierdzenia jego prawdziwości. Osoba od treści może poprawić zdanie, ale właściciel procesu powinien potwierdzić informację o terminie, zachowaniu danych i następnym kroku. Zapis „Odpowiemy jutro” nie staje się prawdą dlatego, że dobrze brzmi po polsku. Jeśli obsługa odpowiada tylko w dni robocze, przejrzyj potwierdzenie wysłane w piątek wieczorem. Osoba czytająca je powinna umieć rozpoznać właściwy dzień odpowiedzi. To konkretny przypadek do uzgodnienia z zespołem, zanim termin trafi do wspólnego szablonu.

Podczas odbioru poproś uczestnika, żeby powiedział, co się stało i co zrobi teraz. Nie pytaj jedynie, czy komunikat jest sympatyczny. Jeśli odpowiedź mija się z rzeczywistym stanem, popraw najpierw znaczenie. Dopiero później oceniaj temperaturę języka. W warsztacie pisania tekstu na stronę usługową podobnie najpierw trzeba wiedzieć, co ma zostać powiedziane.

Przejrzyj też stronę podziękowania po formularzu. Potwierdzenie jest dalszym ciągiem tej samej rozmowy, a nie wolnym miejscem na ogólny slogan. Powinno utrzymać nazwę sprawy, zakres potwierdzenia i jasną informację o dalszej obsłudze.

Na koniec ustal, kto zmienia komunikaty po zmianie procesu. Nowy limit pliku, inny sposób kontaktu lub zmieniony termin odpowiedzi oznaczają powód do przeglądu treści. Głos marki nie jest zamrożoną kolekcją ładnych zdań. Pozostaje rozpoznawalny wtedy, gdy marka nadal mówi prawdę w sposób, który pomaga człowiekowi iść dalej.

Aeneia / Redakcja Aeneia

Tekst redakcyjny. Linki do źródeł znajdziesz w treści.

Źródła sprawdzone: .

O Aeneia
Aeneia / Initium

Od wiedzy do decyzji

Opowiedz nam, co chcesz uporządkować. Ustalimy, od czego zacząć.

Przejdź do kontaktu