Przejdź do treści
AENEIA SIGNAL
Oriens / Signal

Japońska książka dla polskiego wydawcy: zanim zamówi się przekład

Japońska książka dla polskiej redakcji wymaga rozpoznania edycji, materiału do oceny i właściwego kontaktu. Uporządkuj te sprawy przed zamówieniem przekładu.

Drewniany grzebień z metalowymi zębami i naprawą z porcelany na stole rzemieślniczym.
W tym artykule

Załóżmy, że polskie wydawnictwo zainteresowało się japońską książką ilustrowaną o miejskich ogrodach. Redaktorka zna angielski opis, ogląda kilka plansz i chce zamówić przekład. Ktoś z zespołu pyta, którą edycję właściwie wybrano. Okładka pochodzi ze wznowienia, opis z pierwszego wydania, a część ilustracji znaleziono w materiale o wystawie autora. Zanim powstanie pierwsze polskie zdanie, trzeba ustalić przedmiot pracy.

Rozpoznanie tytułu może połączyć wybór redakcyjny, identyfikację wydania i właściwy kontakt wydawniczy. Żadne z tych zadań nie potwierdza samo dostępności praw. Tutaj zajmujemy się przygotowaniem materiału i pytań do rozmowy, bez negocjowania warunków, reprezentowania wydawcy ani interpretowania umowy. Wcześniejszy porządek pomaga redakcji zamówić właściwą pracę we właściwym momencie.

Zapisz książkę dokładniej niż roboczy polski tytuł

Karta „Cafuné” Akiko Abe w katalogu Kodanshy podaje między innymi japoński tytuł, zapis łaciński, rok wydania i ISBN. Zawiera także wybrane informacje o sprzedanych prawach. To dane konkretnej pozycji katalogowej. Nie można z braku wskazania danego kraju wywnioskować, że prawa do wydania w nim pozostają dostępne.

Dla własnego projektu zachowaj oryginalny zapis tytułu i nazwisko autora obok tytułu roboczego. Dodaj identyfikację edycji oraz źródło informacji. Taki zapis ułatwia wskazanie właściwej książki w korespondencji. Polski pomysł na tytuł może się jeszcze zmienić, a podobne nazwisko lub fotografia innej okładki nie powinny zmieniać przedmiotu rozmowy bez wiedzy redakcji.

W naszym fikcyjnym wydawnictwie roboczy tytuł brzmi „Ogrody między domami”. To nazwa wymyślona na potrzeby przykładu. Zespół powinien oddzielić ją od tytułu japońskiego i od nazw serii lub wystawy. Dzięki temu osoba szukająca materiałów nie potraktuje każdego podobnego wyniku jako potwierdzenia tej samej publikacji.

Przy wznowieniu sprawdź, czy rozmowa nadal dotyczy tego samego wydania. Mogły zmienić się elementy redakcyjne, układ albo skład materiałów. Nie zakładamy, że zmiana nastąpiła w każdej książce; ustalamy, co rzeczywiście porównujemy. Tłumacz powinien otrzymać zidentyfikowany tekst, a nie folder, z którego musi sam wybrać obowiązującą wersję.

Okładka jest użyteczną wskazówką, lecz nie powinna być jedynym identyfikatorem. Wydawnictwo może korzystać z różnych materiałów wizualnych na kolejnych etapach. Zachowaj więc informację, skąd pochodzi obraz i jaką pozycję przedstawia. To porządek redakcyjny, nie ocena praw do wykorzystania fotografii lub projektu graficznego w polskiej publikacji.

Opis zagraniczny pomaga odkryć tytuł, nie zastępuje lektury

Katalog może przedstawiać książkę z myślą o zainteresowaniu kolejnego wydawcy. Redakcja potrzebuje własnego pytania: dla którego czytelnika rozważa polskie wydanie i jakiej wiedzy brakuje do decyzji? Streszczenie pozwala wybrać materiał do bliższego rozpoznania. Nie jest jeszcze oceną całości tekstu ani potwierdzeniem, że zawartość odpowiada planowi wydawniczemu.

W fikcyjnym przykładzie redaktorka chce zrozumieć relację ilustracji i narracji. Czy obrazy jedynie towarzyszą tekstowi, czy niosą część opowieści? Jak wiele sensu zależy od podpisów? To pytania do właściwego materiału, bez zakładania odpowiedzi na podstawie kilku plansz. Krótki angielski opis może nie pokazywać tego, co trzeba ocenić przed wyborem tłumacza.

Oddziel notatkę z publicznych informacji od własnej oceny redakcyjnej. Pierwsza wskazuje, co można potwierdzić w katalogu. Druga powstaje po rzeczywistym zapoznaniu się z dostępnym materiałem. Jeżeli redakcja zna tylko fragment, powinna zachować tę granicę we wniosku. Zdanie „książka ma spokojny rytm” brzmi inaczej, gdy dotyczy kilku stron, a inaczej po lekturze całości.

Warto też rozdzielić ocenę atrakcyjności tematu i ocenę trudności przekładu. Książka może pasować do programu, a wymagać pracy z nietypową formą tekstu. Może też być językowo przystępna i nie odpowiadać zamierzonemu czytelnikowi. Jedno ogólne „dobry tytuł do tłumaczenia” nie wyjaśnia, którą z tych spraw zespół rzeczywiście rozpoznał.

Przy produkowanym w Korei webtoonie również oddzielamy pracę nad treścią od późniejszego wykorzystania jej w innym zakresie. W książce redakcja potrzebuje zidentyfikowanej edycji i materiału do oceny. Wspólne słowo „przekład” nie sprawia, że oba zamówienia obejmują taki sam materiał i zakres pracy.

Materiał do oceny ma określone zadanie

Załóżmy, że wydawnictwo otrzymuje fragment książki do rozpoznania. Przed zamówieniem pracy językowej powinno ustalić, czego oczekuje: krótkiej notatki o treści, omówienia trudnych miejsc czy próbki przekładu. To różne rezultaty. Osoba przygotowująca notatkę nie powinna domyślać się, że miała równocześnie opracować gotowy tekst do publikacji.

W naszym przykładzie próbka może pomóc porównać sposób prowadzenia narracji. Nie wystarczy jednak do oceny całości, jeśli wybrano wyłącznie najprostszy fragment. Redakcja powinna wskazać, jakie zjawisko chce zobaczyć: relację tekstu do ilustracji, zmianę głosu lub sposób przedstawienia nazw. Dobór materiału ma wynikać z pytania, które próba powinna pomóc rozstrzygnąć.

Jeśli część tekstu znajduje się bezpośrednio w ilustracjach, trzeba ją uwzględnić w rozpoznaniu zakresu. Nie zakładaj, że arkusz z tekstem głównym zawiera wszystko. Zespół powinien wiedzieć, czy rozmawia tylko o przekładzie narracji, czy także o podpisach i elementach graficznych. Sposób przygotowania polskiego wydania wymaga dalszych uzgodnień z właściwymi wykonawcami.

Przy edtech w Korei podobnie odróżnia się treść od nośnika i narzędzia jej opracowania. Tutaj książka ilustrowana może łączyć kilka rodzajów materiału w jednej edycji. Nie wynika z tego automatycznie trudniejszy przekład. Wynika potrzeba dokładnego wskazania, co ma zostać przeczytane i przygotowane.

Badaczka obserwuje szklany koralik na czerwonej nici między kanałami nadmorskiego ogrodu.
Fotografia koncepcyjna AeneiaCzytanie kierunku

Przed przekazaniem materiałów sprawdź uzgodniony zakres korzystania z nich. Samo otrzymanie pliku do oceny nie powinno zostać opisane w zespole jako potwierdzenie publikacji. To granica etapu, którą warto zachować także przy wewnętrznym planowaniu. Redakcja może prowadzić rozpoznanie bez ogłaszania, że wyda książkę, której warunki dopiero poznaje.

Dwie różne prośby do osoby czytającej

W fikcyjnym wydawnictwie można zamówić notatkę z pytaniem: „Jaką rolę pełnią ilustracje w przekazanym fragmencie i czego nie da się z niego ocenić?”. Wynikiem ma być opis materiału, który pomoże redakcji zdecydować o dalszej lekturze. Osoba czytająca wskazuje zakres przeczytanych stron i przykłady. Nie ma tworzyć pełnej oceny książki z części, której zespół jeszcze nie otrzymał.

Druga prośba może brzmieć: „Przygotuj próbkę przekładu wskazanego fragmentu, zachowując relację narracji i podpisów”. Tutaj wynikiem są konkretne polskie zdania, z miejscami wymagającymi konsultacji. Redakcja może później rozmawiać o głosie i rozwiązaniach językowych. To inne zadanie niż streszczenie treści, choć obie prace korzystają z tego samego fragmentu i mogą trafić do tej samej osoby.

Porównując odpowiedzi, wróć do pytania, na które miała odpowiedzieć zamówiona praca. Notatka może być rzeczowa i nie stanowić próbki stylu literackiego. Przekład może dobrze pokazywać głos, a nie odpowiadać na pytanie o dopasowanie całej książki do programu. Jeśli redakcja potrzebuje obu rezultatów, powinna je nazwać osobno. W przeciwnym razie wykonawca dostaje niekorzystną ocenę za brak elementu, którego nikt nie zlecił.

Po otrzymaniu pełniejszego materiału warto wrócić do wcześniejszego wniosku. Załóżmy, że pierwsze plansze pokazywały głównie obrazy, a późniejsze części mają więcej tekstu. Wtedy zmienia się rozpoznany skład pracy. To nie musi świadczyć o błędzie pierwszej notatki, jeśli uczciwie opisywała dostępny fragment. Redakcja powinna zachować, jakie nowe informacje uzasadniają zmianę decyzji, zamiast przedstawiać wcześniejszą próbę jako ocenę opartą na całej publikacji.

Kontakt do wydawcy nie oznacza jeszcze mandatu do każdej decyzji

JPIC International w opisie działalności wymienia przekład i produkcję wydawniczą oraz wsparcie eksportu praw i pośrednictwo jako osobne zakresy. Wskazuje też rolę sekretariatu Tokyo International Rights Meeting. To opis kompetencji konkretnej organizacji. Nie dowodzi jej reprezentacji przy dowolnym tytule ani nie przenosi tych kompetencji na firmę przygotowującą sam research.

Dla polskiej redakcji przydatne jest rozpoznanie roli rozmówcy. Może nim być wydawca, osoba prowadząca kontakt zagraniczny albo podmiot wskazany do określonej relacji. Trzeba ustalić, czego dotyczy jego udział. Nie należy traktować każdej strony z opisem książki jako miejsca, które potwierdzi wszystkie warunki planowanego wydania.

W fikcyjnym przykładzie redakcja chce najpierw wskazać właściwą edycję oraz zapytać o materiał do oceny. To węższe zadanie niż negocjowanie polskiego wydania. Wiadomość może jasno przedstawić wydawnictwo, tytuł i cel pytania. Nie musi zawierać gotowej deklaracji nakładu albo terminu premiery, jeśli zespół jeszcze nie podjął tych decyzji.

Przygotuj również listę spraw wymagających odpowiedzi od właściwej strony. Zespół może wiedzieć, jaką książkę rozważa, i nadal nie wiedzieć, jakie materiały będą dostępne do dalszej pracy. Nie trzeba uzupełniać tych luk domysłami. Dobrze, jeśli notatka z researchu odróżnia znaleziony kontakt od potwierdzonego zakresu odpowiedzi, którą można od niego uzyskać.

Przy rozmowie z partnerem japońskim pomaga wcześniejsze ustalenie celu spotkania. Tutaj można go nazwać konkretnie: identyfikacja edycji, wskazanie właściwego kontaktu lub omówienie materiału do oceny. Żaden z tych rezultatów nie powinien być po spotkaniu przedstawiony jako uzgodniona licencja, jeśli rozmowa jej nie dotyczyła.

Ilustracja, przekład i promocja nie są jednym plikiem

Wróćmy do wymyślonych „Ogrodów między domami”. Redakcja zna już wybraną edycję, ale w jej folderze nadal znajdują się obrazy pochodzące z różnych publicznych materiałów. Nie należy uznać, że każdy z nich należy do zawartości książki. Rozpoznanie powinno wskazać pochodzenie plików i pytania do potwierdzenia, zanim projektant zacznie przygotowywać polską wersję.

Osobno potraktuj materiał do oceny redakcyjnej, skład publikacji i zapowiedź marketingową. Mogą korzystać z podobnych elementów, ale mają inne zadanie i uzgodniony zakres. Zespół powinien potwierdzić zakres korzystania z materiałów u właściwej strony, zamiast traktować jeden folder jako zgodę na wszystko.

Przy wykorzystaniu koreańskiej postaci na produkcie również trzeba rozpoznać konkretny przedmiot rozmowy. W projekcie książkowym tytuł, tekst, obraz i forma wydania wymagają uważnego wskazania. To porównanie sposobu stawiania pytań, bez przenoszenia warunków licencji między krajami lub rodzajami twórczości.

Po otrzymaniu nowej wersji materiału wróć do jego identyfikacji. Czy zastępuje poprzedni plik, czy tylko go uzupełnia? Czy zmiana dotyczy tekstu, ilustracji, czy opisu katalogowego? Tłumacz i redaktor powinni pracować na tej samej podstawie. Jeśli każde z nich korzysta z innego zestawu, późniejsze porównanie gotowych zdań może nie ujawnić przyczyny rozbieżności.

Zapisz, czego brakuje do decyzji redakcyjnej

Użyteczne rozpoznanie kończy się krótkim opisem stanu: zidentyfikowana edycja, materiał rzeczywiście przeczytany, wstępne pytania redakcyjne i właściwy kontakt do dalszej rozmowy. Obok pozostają niewiadome dotyczące planowanego wydania. Nie ma potrzeby zamieniać ich w negatywną ocenę książki. Brak materiału i brak dopasowania do programu to różne powody odłożenia decyzji.

Jeżeli zespół wybiera dalszą pracę językową, nazwij jej wynik. Odbiór przekładu na koreański lub japoński dotyczy innego materiału, lecz przypomina o potrzebie wspólnej podstawy znaczenia i jasnego zakresu kontroli. W książce redakcja ustali własny proces literacki. Research nie powinien udawać jego zakończenia.

W Aeneia Oriens punktem startu może być wyszukanie japońskich materiałów, rozpoznanie właściwego podmiotu i przygotowanie pytań w odpowiednim języku. Taki wynik pomaga przejść od zachwytu nad okładką do rozmowy o konkretnej publikacji. Okładka może świetnie rozpocząć zainteresowanie. Dobrze, jeśli reszta projektu wie już, którą książkę pod nią umieszczono.

Aeneia / Redakcja Aeneia

Tekst redakcyjny. Linki do źródeł znajdziesz w treści.

Źródła sprawdzone: .

O Aeneia
Aeneia / Initium

Od wiedzy do decyzji

Opowiedz nam, co chcesz uporządkować. Ustalimy, od czego zacząć.

Przejdź do kontaktu