Przenieś plik. Tylko dokąd — i co stanie się z dostępem?
Przeniesienie, kopia i skrót mają różne skutki. Zaprojektuj wybór folderu, informację o dostępie, konflikt nazw i wynik częściowo wykonanej operacji.

W tym artykule
Folder „Gotowe” znajduje się w trzech miejscach. Jeden ogląda zespół, drugi klient, trzeci pamięta projekt, który skończył się przed rokiem. Przycisk „Przenieś tutaj” wygląda w każdym równie przekonująco. Dopiero po kliknięciu okazuje się, które „tutaj” mieliśmy na myśli.
Zmiana folderu nie jest wyłącznie porządkowaniem listy. W systemie współdzielonych plików może zmienić to, kto odnajdzie materiał i kto go otworzy. Projekt powinien pokazać cel przed wykonaniem operacji oraz jej rzeczywisty wynik po zakończeniu. Animacja znikającego wiersza nie odpowiada na żadne z tych pytań.
Najpierw zdecyduj, co ma pozostać tym samym plikiem
Przyjmijmy hipotetyczną pracownię ceramiczną. Zespół wybiera zdjęcia nowej kolekcji, a zatwierdzone materiały udostępnia sklepowi partnerskiemu. Marta chce przenieść cztery fotografie z folderu roboczego do folderu klienta. Nie zamierza tworzyć czterech kolejnych wersji, lecz oddać ten sam wybrany komplet do dalszego wykorzystania.
Zanim zaprojektujesz okno, opisz znaczenie czynności w danym produkcie. Przeniesienie zmienia miejsce istniejącego obiektu. Kopia tworzy oddzielny obiekt, którego dalsze poprawki mogą już nie odpowiadać oryginałowi. Skrót wskazuje inny obiekt. W interfejsie warto zachować te rozróżnienia, nawet jeśli wszystkie trzy operacje zaczynają się od podobnego menu przy nazwie.
Pomoc Google Drive wyjaśnia, że skrót odsyła do oryginału, a jego utworzenie nie aktualizuje automatycznie uprawnień oryginalnego pliku. Widoczny skrót nie oznacza więc sam w sobie możliwości otwarcia zawartości. Jest to reguła konkretnej usługi, której nie należy bez sprawdzenia przenosić do innej biblioteki.
W pracowni skrót może być sensowny, jeśli te same zdjęcia mają być odnajdywane w dwóch miejscach. Kopia może odpowiadać potrzebie przygotowania oddzielnego zestawu dla partnera. Przeniesienie pomaga wtedy, gdy pliki rzeczywiście kończą pracę w folderze roboczym. Wybór zależy od tego, co ma się dziać przy późniejszej zmianie fotografii. Sam wygląd przycisku nie rozstrzygnie tego za właściciela materiału.
Przy kopii potrzebny jest także czytelny związek z oryginałem, jeśli produkt ma taki związek utrzymywać. Nie sugeruj synchronizacji dwóch plików tylko dlatego, że mają identyczne nazwy. Użytkownik powinien rozumieć, czy poprawienie opisu w jednym miejscu zmieni także materiał widoczny w drugim. Jeśli nie, nowy komplet wymaga własnej kontroli aktualności.
Zasady centrum materiałów do pobrania pomagają nazwać przeznaczenie i wersję zdjęć. Tu dochodzi następna decyzja: gdzie ten konkretny obiekt ma być utrzymywany. Dobra biblioteka nie zmusza Marty do zgadywania, czy zdjęcie z poprawionym kolorem pozostanie tym, do którego prowadzi odnośnik wysłany partnerowi.
„Tutaj” potrzebuje adresu zrozumiałego dla człowieka
W oknie wyboru pokaż nazwę obszaru pracy i pełną rozpoznawalną drogę do celu. „Partnerzy / Sklep Półka / Kolekcja jesienna / Gotowe” mówi więcej niż pojedynczy wyróżniony wiersz „Gotowe”. Przy kilku firmach nazwa organizacji powinna pozostać widoczna również podczas przewijania folderów. Podobne nazwy nie muszą oznaczać podobnego zakresu dostępu.
Przeglądanie i zatwierdzenie celu to dwie różne czynności. Naciśnięcie folderu może otwierać jego zawartość albo zaznaczać go jako miejsce docelowe. Projekt musi pokazać, którą z nich wykonało. Po rozwinięciu gałęzi użytkownik nie powinien dopiero z końcowego komunikatu dowiedzieć się, że wybrał folder nadrzędny.
Komponent Tree view w PatternFly przewiduje oddzielenie zaznaczenia węzła od rozwijania jego zawartości. Węzeł oznacza tu pozycję w hierarchii, na przykład folder zawierający następne foldery. To użyteczna możliwość komponentu, lecz sposób potwierdzania celu w naszej bibliotece nadal wymaga projektu i próby.
Wyszukiwanie folderu powinno pokazywać jego położenie. Nie zmieniaj wybranego celu na pierwszy wynik tylko dlatego, że użytkownik dopisał kolejną literę. Odbiorca powinien odróżniać listę kandydatów od folderu już przeznaczonego do zatwierdzenia. Trzy wyniki „Gotowe” bez ścieżek tylko szybciej odtwarzają początkowy problem. Jeśli wybór z wyszukiwania przenosi do właściwej gałęzi, zachowaj czytelne zaznaczenie celu. Jeśli zatwierdza go bez otwierania gałęzi, pokaż ostateczną ścieżkę przy przycisku wykonania.
Ustal, jak zachowują się niedostępne miejsca. Można wyjaśnić brak możliwości przeniesienia do widocznego folderu, ale lista nie powinna ujawniać prywatnych projektów osobie, która nie ma prawa znać ich nazw. Przyczyna odmowy powinna odpowiadać informacjom rzeczywiście udostępnianym użytkownikowi. Projekt nie tworzy uprawnień samą obecnością nieaktywnego wiersza.
Dołóż przypadek przenoszenia całego folderu. Wybór jego wnętrza jako celu wymaga odmiennego traktowania niż zwykłe przeniesienie zdjęcia. Interfejs powinien zapobiec bezsensownemu wskazaniu i wyjaśnić ograniczenie przy miejscu, którego dotyczy. Nie czekaj z tą informacją do końca długiego przeglądania drzewa.
Cel może też zmienić się podczas otwartego okna. Ktoś usunie folder, przeniesie go albo zmieni jego nazwę. Przy zatwierdzaniu potrzebne jest sprawdzenie bieżącej możliwości wykonania operacji. Jeśli Marta ma ponownie wybrać miejsce, zachowaj wybrane fotografie i wyjaśnij przyczynę powrotu. Podobnej uwagi wymaga tworzenie folderu w tym oknie: po zapisaniu nowej nazwy pokaż jego rodzica, a nie samo „Folder utworzony”. W przeciwnym razie porządkowanie może skończyć się utworzeniem poprawnie nazwanego miejsca w złej gałęzi.
Osoba używająca klawiatury powinna móc rozwinąć gałąź, wybrać cel, sprawdzić go i anulować całą czynność. Na małym ekranie przejście w głąb nie może odbierać drogi do folderu nadrzędnego. Alternatywa dla przeciągania powinna prowadzić do tego samego celu, a nie do okrojonego zestawu najbliższych folderów. Przeciągnięcie może pozostać szybką drogą dla osób, które z niego korzystają.

W projekcie biblioteki Aeneia Design można połączyć wybór miejsca z nazwami, komunikatami i widokiem końcowym. Dobrym materiałem wejściowym jest mały przykład rzeczywistej struktury, także z podobnymi nazwami. Przerysowanie idealnego drzewa z pięcioma pustymi folderami nie pokaże problemów zespołu pracującego nad kilkoma kolekcjami.
Zmiana dostępu powinna wyprzedzać kliknięcie
Załóżmy, że folder roboczy jest dostępny wyłącznie zespołowi pracowni, a docelowy współdzielono ze sklepem. Marta musi wiedzieć przed przeniesieniem, czy fotografie staną się dostępne partnerowi. Równie istotna jest sytuacja odwrotna: przejście do innego obszaru może odebrać dostęp osobom, które korzystały z odziedziczonych uprawnień folderu źródłowego.
Google opisuje przy przenoszeniu materiałów do dysku współdzielonego możliwą utratę dostępu przez osoby spoza tego dysku oraz brak przeniesienia uprawnień odziedziczonych z folderów. To konkretny scenariusz My Drive i dysku współdzielonego. Dla własnego produktu potrzebna jest potwierdzona reguła właściwego systemu, a nie ogólne zdanie „dostęp pozostanie bez zmian”.
Projektant powinien otrzymać odpowiedź, które zmiany da się wiarygodnie rozpoznać przed operacją. Gdy system zna odbiorców tracących lub zyskujących dostęp, można pokazać zrozumiałe podsumowanie. Gdy nie potrafi tego ustalić, nie powinien wymyślać pełnej listy. Komunikat ma wtedy wskazać konkretną niepewność i drogę sprawdzenia udostępnienia, zamiast zapewniać o bezpieczeństwie całej czynności.
Nie sprowadzaj informacji do koloru kłódki. „Dostęp dla zespołu sklepu” pomaga rozpoznać krąg odbiorców. „Publiczne” i „osoby mające link” wymagają zgodności z rzeczywistym modelem usługi. Informacja o folderze nie wystarcza, jeśli pojedynczy plik zachowuje inne reguły. W projekcie pokaż przypadek takiego wyjątku i ustal, gdzie użytkownik go sprawdzi.
Oddziel dostęp od działania odnośnika. Ten sam adres może prowadzić do pliku, którego odbiorca nie może już otworzyć. Nowy adres może z kolei wymagać zastąpienia wcześniejszego linku w materiałach. Nie obiecuj powszechnej trwałości adresów po przeniesieniu. Przy próbie zachowaj konkretny odnośnik sprzed zmiany i sprawdź go później z odpowiedniego konta, zgodnie z zakresem zamawianego rozwiązania.
Marta nie musi otrzymywać za każdym razem długiego ostrzeżenia, gdy przesuwa zdjęcie w obrębie tego samego obszaru. Projekt może różnicować podsumowanie według skutku. Ważniejsza zmiana powinna być bardziej widoczna niż zwykła reorganizacja. Powtarzana przy każdej drobnej czynności ściana tekstu szybko przestaje być informacją, a staje się meblem do omijania.
Cztery pliki nie zawsze dają jeden wynik
Jeszcze przed startem pokaż zakres wyboru. Marta mogła zaznaczyć fotografie na dwóch stronach listy, a następnie zmienić filtr. Okno powinno wskazywać rzeczywiście objęty zestaw, z możliwością sprawdzenia nazw. Liczba „4” bez kontekstu nie wyjaśni, czy uwzględnia niewidoczne pozycje. W podsumowaniu zachowaj te same tożsamości plików. Sama pozycja wiersza nie wystarczy, bo po przeniesieniu i ponownym sortowaniu pod tym numerem może znajdować się zupełnie inna fotografia.
W docelowym folderze istnieje już fotografia „wazon-bialy.jpg”. Samo pytanie „Zastąpić?” nie pozwala porównać materiałów. Pokaż dane rozróżniające, na przykład podgląd i czas zmiany, jeśli są wiarygodne. Użytkownik powinien wiedzieć, który obiekt zostanie zachowany i co stanie się z drugim. Identyczna nazwa nie dowodzi identycznej zawartości.
Możliwe warianty zależą od produktu: zachowanie obu pod różnymi nazwami, pominięcie, zastąpienie albo zapis kolejnej wersji. Nie traktuj ich jako zamiennych podpisów tego samego przycisku. Jeśli decyzja ma dotyczyć wszystkich następnych konfliktów, pokaż jej zakres. Przy różnych rodzajach plików hurtowe zastosowanie reguły może wymagać dodatkowego ograniczenia.
Załóżmy, że dwie fotografie przeniesiono, trzecia czeka na rozstrzygnięcie nazwy, a czwarta nie może opuścić folderu źródłowego. Komunikat „Nie udało się” zataja wykonaną część. „Gotowe” zataja pozostałe zadanie. Wynik powinien rozdzielać te grupy i umożliwiać dotarcie do każdej fotografii. Suma pozycji w podsumowaniu musi odpowiadać czterem wybranym plikom.
Ponowienie powinno dotyczyć właściwego zakresu. Ponowne naciśnięcie „Spróbuj ponownie” nie powinno tworzyć dodatkowych kopii dwóch już przeniesionych fotografii. Po utracie potwierdzenia system może najpierw wymagać ustalenia rzeczywistego stanu. Projekt powinien odróżnić brak odpowiedzi od potwierdzonej odmowy. Podobną różnicę opisuje przesyłanie załączników i jego poprawki.
Jeśli operację uruchamia paleta poleceń, jej wynik powinien prowadzić do tego samego podsumowania. Szybkie wejście nie zmniejsza obowiązku pokazania celu i skutku. Przy długiej operacji użytkownik potrzebuje także drogi powrotu do wyniku po zamknięciu okna.
Rozdziel „Zamknij” i „Przerwij”, jeśli mają inne skutki. Zamknięcie podsumowania może pozostawić pracę w toku. Przerwanie nie musi cofać dwóch już zakończonych przeniesień. Komunikat powinien wskazać, co zatrzymano, co wykonano i co nadal czeka na potwierdzenie. Po zakończeniu udostępnij wejście do folderu docelowego, ale pozostaw też dostęp do listy pozycji, które zostały w źródle. Marta nie powinna odtwarzać tej różnicy z pamięci ani porównywać dwóch folderów w osobnych oknach.
Cofnięcie przeniesienia wymaga osobnej decyzji. W folderze źródłowym mogła w międzyczasie pojawić się inna fotografia o tej nazwie, a dostęp mógł się zmienić. Zasady odzyskiwania właściwego elementu pomagają rozpoznać obiekt, ale możliwość odwrócenia ruchu musi wynikać z działania biblioteki. Przycisk „Cofnij” nie powinien obiecywać odtworzenia całej historii współpracy.
Do odbioru wystarczy na początek mały, celowo niewygodny komplet: podobne foldery, konflikt jednej nazwy i plik z innym zakresem dostępu. Przenieś go przewidzianymi drogami, sprawdź stare odnośniki oraz widok odbiorcy. Sukcesem Marty będzie odnalezienie czterech właściwych fotografii we właściwym stanie. Zniknięcie czterech wierszy z folderu roboczego to dopiero początek sprawdzania.

